Monthly Archives: maj 2008

Piatek …. 30 maj

Siedze sobie w pracy od 3 godzin nic nie robiac,  praktycznie, jem sobie mojego ulubionego loda …Daim sie nazywa :), i czekam do  godziny 16.30 gdy zaczne poprawiac makijaz, i zmienie stroj pracowniczy na bardziej sielankowy mimo ze w tym i w drugim przypadku jest to sukienka , i 0 17.00 pojade sobie na Marstrand na 25 letni jubileusz istnienia osrodku zdrowia w ktorym pracuje na bufet owocow morza, hektolitry vina, mnostwo slonca (bo chyba jest 30° C) i tak az do godziny 24.00 po czym przybedzie po mnie moj mily , i rzuce sie zmeczona do lozka, a o 8 ( Hej lilla mamma.<—– to napisal Janne,w razie jakby mama zechciala tu kiedykolwiek zajrzec sobie no to mamo Janne to moj przybrany w pracy brat pozdrawia Cie :) zwleke sie, zjem moze sniadanie jak mi sie bedzie chcialo,a jak mi sie chcec nie bede to porpostu nie zjem , wcisne sie w swoje nowe czerwone bikini i jakas tam letnia sukieneczke i udam sie na zeglarstwo :) i na opalanie na Rörö z princessa Clara mojim ksiaze Ludde ,mojim przyszlym tesciem i z Pejmanem :) Na  lunch idziemy do restauracjii na owoce morza oczywiscie (sezon prawie rozpoczety ) , a wieczorem sie okaze… bede albo w domu z mym skarbem albo na kolacjii z Johanna :) Zycze wiec wszystkim milego weekendu, wieczoru, godziny, minuty i sekundy :)

I znowu poniedzialek ;/

Ja jak zwykle w humorze beznadziejnym. Nie wyspana, zdolowana, zmeczona, niekochana itd itp :(
W piatek bylismy znow na romantycznej kolacjii (pyschnaaaaaaaaa). W sobote od samego rana na Rörö pozniej na imprezie u Johanny. Niedziela w sloncu , zaczela sie u nas okolo 11.00 , pozniej z okazjii Dnia mamy bylismy juz reszte dnia w Stannum. Weekend wiec jak weekend, minal dosc pracowicie. Troche sie naslonecznilam i z niecierpliwoscia czekam na kolejny :) weekend! (oczywiscie)

!! dajcie mi urlop bo oszaleje!!!

Najwieksza niechcec mam do chodzenia do pracy. Chdzenie z pracy jest juz troche latwiejsze choc nie za bardzo lubie siedziec 25 minut w autobusie i wsluchiwac sie w piszczace glosiki dziewczat i rozmow w kolko o jednym i tym samym. Swoja droga gdybym tylko mogla to zazyczylabym sobie odbieranie mnie z pracy i zawozenia do niej. Poranki  znow sa pelne stresu i piec minut od odjazdu autobusu ja biegam jeszcze po mieszkaniu w samych stringach…..nierzadko nawet bez nich. Najgorzej jest juz z ciuchami. I mimo ze widac po mnie ze jestem zestresowana to Ludek nie raczy sam wpasc na ten pomysl by zaproponowac podwiezienie. BAAAAA nawet mowi ze juz wychodzi zebm sobie nie przeszkadzala!!!! A wtedy granice mojej zlosci przegraniczaja sie. Poza tym nawet moja prosba o zrobienie mi kanapki uszla bez huku …. i niestety no cholera ale zapomnial!!!  A on ma przeciez tak niewiele do zrobienia. fakt faktem maila z przeprosinami dostalam od razu po zalogowaniu sie wiec winy wszystkie zostaly przebaczone zapomniane i wogole :)  Dzisiejsze zebranie zajelo nam prawie dwie godziny w tym godzine poswiecily dwie panienki na klotnie ! Ja sie ciesze ze wywalczylam sobie dosc korzystne warunki :) co do mojich flexakow itd. Zakonczenie semestru mam nadzieje szybko uplynie, pasowaloby mi siedziec tam najdluzej z godzine. Wczoraj niestety z mojich planow relaxiarskich wyszly nici poniewaz musialam zostac w pracy dluzej a pozniej nie mialam juz sily na pedzienie do tramwaju . Pozatym zgodnie z zalozeniem ktory transport przyjedzie wczesniej 17stka czy 8, udalam sie do domu. Na dzisiejszy lunch wymodzilam sphagetti z krewetkami (nawet ok chociaz przesadzilam chyba z cytryna czego nie chcial przyznac Ludde). Za 2 godziny koncze. W sumie wogole jakakolwiek ochota na szkole mi odeszla……moze by tak na wagary? (tylko kto odbierze dyplom?? )hihi
(ponizej zalaczam mail przywitalny od ludka o ktorym pisalam wczesniej :) tak dla urozmaicenia poporstu :) ) 
 
 
Hej min lilla kochane!

Fölåt för att jag glömde att göra en smörgås till dig!

Du är värd såna här fina smörgåsar

ko ham cie!

Puss puss från egoisten!

 
 
 
(i jak takiego czlowieka nie kochac? jak sie na takiego kogos zloscic? czy ktos ma poradnik jakis??
xoxoxoxoxoxox

Gud !!! Jag nästan överlevde måndag på jobbet!!! :)

Niecala godzina do konca :) Przezylam. Najtrudniej bylo mi rano podniesc sie z lozka po prawie tygodniowej nie obecnosci w biznesie :) Zaliczylam kolejny virus :) Na szczescie jest juz lepiej i ograniczam sie tylko do picia ochydnego syropu.
Srode czwartek i piatek prawie przelezalam. W sobote myslismy lodz  a w niedziele woskowalismy wiec kolejny w nastepny weekend bedzie wodowanie zakladanie masztu i bedziemy mogli zaglowac :) Nareszcie :) W sobote razem z peppe i Ludde poszlismy na pogaduchy i wieczorna romantycznosc do restauracjii. wygladala na rewelacyjna. Typowo bratzowa …. ceny tez o tym swiadczyly :) wiec zamowilismy wszyscy to samo gdyz kelnerka wychwalala jak sie dalo. Po okolo godzinnym czekaniu przed mojimi oczyma stanal talerz z czerwona cebula pomieszana z roznymi typami zielonej salaty, 3 mini pomidorki i jedna krewetka!!!! W menu pisalo salatka z krewetkami… no i coz…. ta jedna wygladala bardzo smacznie… ale jakby tylko dekoracyjnie. najesc sie nie najadlam, za to rachunek na ogragla sume trzeba zaplacic bylo. Wytlumaczenie kelnerki ostalo sie tylko na tym ze zamiast kilku mniejszych dostalismy jedna wieksza krewetke a we mnie az kipialo ze zlosci. To byla moja pierwsza wizyta i ostatni a avenynowej restauracyjce wloskiej ktora soba nie prezentuje niczego. NIE POLECAM!! Duzo lepiej mozna zjesc w Bryggeriet, Hard rocku , Avenyn n°1, Farellis itd . Restauracjii Allegro nie polecam!! Jestem niemilo zaskoczona. :) Mimo ze po raz drugi w zyciu spotkalam wlocha ktory po potrafi mowic po angielsku. dzisiaj Back in the bisness , a po pracy silownia. nalezy zadbac o sylwetke…bikini juz w drodze :)
 
 
 
xoxoxoxoxoxoxooxoxoxoxoxox