Världen enligt en blondin

mam katar i chyba nawet goraczke..

ale w pracy siedze jak dotad, chociaz powaznie mysle o zwolnieniu sie do domu. weekend byl dosc weekendowy gdyby nie liczyc niedzieli ktora spedzilismy na paplaniu sie w bialej farbie przemalowujac mieszkanie. Dwa razy niestety nie wystarczylo wiec dzisiaj po pracy bedziemy kontunowac nasza zabawe w malarzy pokojowych. ten ludek to ma pomysly :) Doczekac sie nie moge ustawiania wsyzstkiego w swoje miejsca bo tak np wczoraj telewizor ogladalismy w lozku (istny luksus) ale juz dzisiaj rano pomiescic sie na 5 m kwadratowych bylo dosc ciezko. Kuchnia wyglada jak dzungla od kilku doniczek zastawiona jest wszystkim co mozliwe. Mozliwosc dotarcia do autobusu na czas byla niemozliwa i tutaj oczywiscie moglam  liczyc na mojego wspanialego faceta :)  Zakupilam sobie tez wlasna garderobe wiec pomylenie mojich jeansow z Ludka nareszcie bedzie prawie niemozliwe :P  Dzien Kobiet mam prawie codzien ale zjedzenie tortu czkoladowego ktorego z tej okazjii dostalam :P zajmnie mi pewnie jeszcze jeden wieczor :) Polska zbliza sie do nas wielkimi krokami bo juz nie za wiecej jak 8 dni usciskam moje siostrunie :) Jeden wieczor musze koniecznie zarezerwowac na obiecane juz ploteczki z Magdalenka! :)
 
 
xoxoxoxoxox

Kommentera

E-postadressen publiceras inte. Obligatoriska fält är märkta *