Monthly Archives: februari 2008

Czwartek pod znakiem PMS

Zespół napięcia przedmiesiączkowego (Premenstrual syndrome, PMS) – zespół objawów psychicznych, fizycznych i emocjonalnych występujący kilka do kilkunastu dni przed menstruacją, i ustępujący z chwilą jej rozpoczęcia.Nie jest pewne, co tak naprawdę wywołuje ZNP, jednak uważa się, że jest on skutkiem zaburzeń hormonalnych pod koniec cyklu miesiączkowego – nadmiernej produkcji estrogenów przy niedoborze progestagenów. Badania ostatnich lat wykazały, że u podłoża PMS leży działanie endogennych metabolitów progesteronu na poziomie ośrodkowego układu nerwowego. Na ZNP cierpi statystycznie co druga kobieta.Opisanych zostało 150 objawów towarzyszących ZNP, oto najczęstsze z nich:

Opisanych zostało 150 objawów towarzyszących ZNP, oto najczęstsze z nich:

  • rozdrażnienie    (jest)
  • huśtawka nastrojów   (jest)
  • agresja                     (jest)
  • depresja                     ( no a jakby inaczej?) deprecha chyba
  • płaczliwość          (jest  dzisiaj 100% )
  • problemy z koncentracją i zapamiętywaniem   (nie wiem)
  • zmniejszona aktywność życiowa    (oczywiscie)
  • uczucie zmęczenia          (jak codzien)
  • zmiana apetytu               (na czekolade zawsze mam ochote ,dzisiaj 110%)
  • bóle głowy                     (narazie nie ma)
  • bóle pleców                       (o 13.00 ide na masaz)
  • bolesność piersi                 (raczej sie powiekszyly)
  • zaparcia i wzdęcia            (zapieram sie przed praca ale w pracy pracowac trzeba :/ )
  • uczucie ciężkości, puchnięcia           (a co to znaczy? ja to sie czuje lekka jak piorko)
  • wzrost wagi od 2 do 4 kg.                  (yyy nie wazylam sie)
  • zaostrzenie alergii                             (alergii na co? bo jak na ludz to zgadza sie )

Objawy wiec mam prawie wszystkie. I najchetniej poszlabym do domu. Moge wyflexowac sie ale kurde co miesiac prawie to robie wiec nie wiem czy pytac czy nie. Polowe lunchu wywalilam, ale braki uzupelnilam Marse Delight i lodem After Eight. Na smsy od ukochanego nie odpisuje bo juz i tak jestem wobec niego wystarczajaco wredna.A o pacjentach wposminac nie bede… i wlasnie dzisiaj nasralo ich sie jak grzybow po deszczu… tych trojakow. 105 minimum (tych co wzieli kolejkowy numerek bo reszta to wiadomo ) a godzina jest dosc wczesna. Ehhh wiekszej ilosci nie wytrzymam zaczne wrzeszczec, oczy mi sie powieksza o 100 rozmarow  wybalusza jak w kreskowkach i zrobie sie czerwona albo purpurowa . wiec UWAZAC PROSZE DZISIAJ NA MNIE!!!  bo do milej dziewczynki mi dzisiaj dalej niz blizej :/ i wszystko tylko przez to ze jestem kobieta :(

Chcialabym przedstawic nowego czlonka rodziny :)

Jest slodziutki, malutki i z checia bym sama sobie takiego sprawila! Moze uda mi sie go zapakowac w torbe i odleciec.Przeciez nikt sie nie moze kapnac ze takie pici pici cos zniknelo! Problem w tym ze chyba wszyscy w domu zanotowaliby jego nieobecnosc w najblizszych sekundach po zniknieciu gdyz ten malutki osobnik przewrocil dom do gory nogami i jest teraz najwazniejszym czlonkiem rodziny :) I chyba sie nie dziwie! oto on!
  "RICKY "we wlasnej osobie :) Slodszego w zyciu nie widzialam. Jesli nie jest to zaden fotomontaz wykonany przez moja siostre to jest to najslodszy czworonog swiata!!!!!!GetAttachment

Kawe wlewam dzis w siebie litrami.

 Zmeczona jestem masakrycznie. Ledwo co siedze…. i pomyslec ze za ponad godzine czeka mnie kolejny sprawdzian gdzie chcac nie chcac moj mozg aktywowac musze by byl 100% wydajniejszy bo teraz wynosi raczej zero.
Ksiazke zmuszona bylam przeczytac od deski do deski… wiec moze cos uda mi sie wytworzyc w ciagu dwoch godzin. W domu radzimy sobie od wczoraj swietnie i pewnie bedzie tak do dzisiaj … gdyz wczoraj puscily mi nerwy.. i mimo ze srodek tygodnia ludek byl zmuszony ciagac sie po mieszkaniu wraz z odkurzaczem (nie z mego powodu tylko z powodu kurzu ktory znow zaczal sie klebic na podlogach i mnie nerwy naszly :P . Chyba nie jest to jakims dziwactwem ze po pracy ja rowniez nie mam sily na nic i z  mila checia walnelabym sie na sofe i patrzyla w TV. No coz… obiad sam sie nie ugotuje , ciuchy nie wypiora… i nawet smiecie nie chca sie same wyrzucic…. w co z  ludde w dalszym ciagu uwierzyc  nie potrafi :/   Postanowione wiec zastalo przez zarzad najwyzszy czyli sama MNIE z mym milym ze odkurzanie bedzie sie odbywalo przynajmniej w soboty i w srody (po jeczeniu ludka ze jestem pedantka i ze odkurzam codziennie musialam pojsc na taki uklad ) .
W weekend przybywa moj Father !! :) wiec pewnie w piatek zajme sie jakimis wypiekami. Za tydzien wyplata (nareszcie :)) za miesiac Polska a za dwa Italia wiec za oszczedzanie wziac sie musze. Poza tym jestem zdrowa i nic powazniejszego mi nie dolega.Dwa dni do weekendu wiec odliczac zaczynam godziny by bylo milo i liczba spadala troche szybciej. Pozostalo godzin…. 56 wynika z mojich matematycznych wyliczen.
Aha w sobote bylismy w nowym mieszkaniu Perra i Gustava :) rewelacja. zdjecia zamieszcze jak mnie len opusci…. lub zmeczenie…bo teraz  czuje ze obydwa we mnie zamieszkaly….oby nie na stale
 
 
xoxoxoxox

Walentynki

Walentynki święto zakochanych, obchodzone 14 lutego. Nazwa „walentynki” pochodzi od imienia św. Walentego, patrona zakochanych .Tego dnia ludzie wysyłają do ukochanych "walentynki" – wiersz albo wyznanie miłosne. Niekiedy obdarzają się upominkami.

Alla hjärtans dag (ibland Vändag i Finland) är en temadag som firas den 14 februari varje år och har sitt ursprung i traditioner kring helgonet Sankt Valentin som uppstod under medeltiden i Frankrike och England. Den kallas därför också Valentindagen eller Sankt Valentins dag.
Ludde !!
Det fanns en värme som är du,och värmen som du ger mig,blev så het inombords som ett glödande klot,Det fanns en trygghet som är du,och den trygghet du ger till mig,
var så speciell kännde att räddslan försvann,för att den trygghet du gav var där i mitt hjärta.den eviga känslan som finns inom oss,känslan man bara vill ha mer ut av,känslan som kan göra oss glada,känsla som kan göra oss lyckliga,känslan som heter kärlek.JAG ÄLSKAR DIG !!  
 Tack för att du finns!! Tck för allting!!
untitled

sroda…dzien przed dniem zakochanych :P

Moje zamowienie dotarlo do mnie wczoraj :) Rewelacja, zobaczymy jak bedzie na mnie wygladac :)  Dni mijaja bardzo szybko, i tak jak zazwyczaj nie mam na nic czasu. z prasoania ciuchow zrezsygnowalam calkowicie, skladam tylko i wkladam do szafy …ludek doskonale radzi sobie z prasowaniem koszul przed praca. Dzisiaj szkola, zapewne wyniki sprawdzianu, omawianie ksiazki ktorej zdazyc przeczytac szans nie mialam :) wiec wpadlam wczoraj do biblioteki po plyte cd, bo pomyslalam ze sluchajac wciaz moge sprztac i gotowac no ale niestety :P Kurz odklada sie powoli na wszystkim , mimo ze starlam kazda jego odrobine w sobote :)
Oczy wciaz mi sie zamykaja, wiec wyglada na to ze po raz kolejny sie nie wyspalam. Z sauny narazie zrezygnowalam z pewnych wzgledow o ktorych nie powiem :)  Poza tym wszystko ok.
W bibliotece pewien nieznajomy zbiegl za mna z az UWAGA 3 pietra by powiedziec mi ze jestem sliczna i poprosic o e-mail. Tak mnie zatkalo ze cholera no dostal ten e mail….i jak tylko spotkalam sie z Ludde (po dlugiej podrozy autobusem w jakies nieznane zakatki by dotrzec do poczty ) od razu o wszystkim opowiedzialam. Jego mina zdradzila mi wszystko :) Moj kochany zazdrosnik. Problem w tym ze kurcze kto jak kto ale on jako ostatnia istota ziemnska moglby miec powody do zazdrosci lub jakichs watpliwosci co do mojej wiernosci . rymowanka . Moj kochany. Tak swoja droga zastanawiam sie co on wymysli na te walentynki :P
W poniedzialek dzwonila moja kochana rodzicielka po otrzymaniu smsa od swej pierworodnej :)  Znow miala zupelnie inny pomysl co do naszego przybycia :) I mamusi nie wystarczy ze przylatujemy do niej!!! :) oj mamo. Kocham Cie :) wiem ze czasem trudno zrozumiec :P ale postaraj sie chociaz odrobinke :)
No i tak….  Dolce & Gabbana powrocil (milo) a ja wracam do pracy…..a  pozniej szkola. Mam tylko nadzieje ze moje miesnie odrobinke przestana bolec po ostatnim wystepnie na biezni :/
 
xoxoxoxo