Monthly Archives: januari 2008

Skoki na nartach do….morza (?) i unoszace sie perfumy.

yy ok.  To zy w zyciu czasem dziwnie bywa …to rozumiem, ale o takich dziwnosciach chyba nikt jeszcze nie snil. Nie wiem skad mi sie wzial stok ze zjazdem prosto do morza, nie sporbowalam sama bo sie balam zastanawiajac sie jak ludzie pozniej wyplynac moga, i ktos mi tlumaczyc zaczal ze odczepienie nart zajmuje zaledwie 6 minut pod woda! masakra. W drodze powrotnej dopadlam jakiegos super straganu z markowymi perfumami i wiem ze ten byl chba lancomé, tylko nie wiem miodem pachanial chyba i unosil sie jak osa!!!  niezle w glowie mi sie tworza rzeczy podczas snu! Pamietam tez dokonale spotkanie z mojim kolega z ktorym nie widzialam sie ze sto lat… ale wczoraj mielismy okazje zamienic ze soba pare slow za pomoca najpopularniejszego chyba w Polsce komunikatora/ ru .O snach tyle bo nie chce zastanawiac sie czy kolor morza wrozyc bedzie pecha czy powodzenie w czyms, wiem ze snieg byl bialy a ja trzymalam sie jakiejs poreczy bardzo kurczowo by nie zjechac z tego stoku stromego.
Wczoraj po pracy jak przystala na prawdziwa pania domu wzielam sie za gotowanie. Pozwolilam sobie tez w ostatnich dniach na niewielkie luksusy i na zakupienie kilku doniczkowych roslin nie patrzac na to ze ludde bedzie znow pod nosem mamrotal.
Dzis nadrobic probuje zaleglosci w czytaniu obowiazkowej i nie za bardzo mi to wychodzi, na siedzenie 4 godziny w szkole ochoty najmniejszej nie mam . Po szkole mam 30 minut na zmiane image i na koncert .
 
W rankingu najlepszych wspolpracownikow wedlug mojich kryteriow na pierwsze miejsce wskakuje Louis …za nic specjalnego… poprostu za to ze jest jaka jest !

nowy tydzien .. nowa ja

Weekend minal nam wspaniale. Obeszlo sie bez wiekszych bitew i krwi :) W  mieszkaniu mamy istny meksyk i nie pomoglo wcale z w piaek po naszej wspanialej romantycznej kolacjii w Thai Orchid  zaczelam czolgac sie na kolanach po podlodze polerujac nasza podloge :) Pomyslalam ze przeciez i tak musze to zrobic .. planowane porzadki byly na sobote ale tak sie zawzielam ze jako plus uznalam spalenie tej wspanialej kolacjji fizyczne :) Porzadkowanie zakonczylam okolo godziny 22 :) ale moglam sie zrelaksowac … i na sama mysl ze zaden okruch nie przylepi mi sie jutro do stop jak bede w drodze z lozka do kuchni na sobotnie sniadanie  oczy zmienialy sie w ksiezyce i usmiech malowal mi sie na twarzy. dzisiaj rano juz tak nie wygladalam, wrecz przeciwnie bo  w drodze z lozka pod prysznic przykleilo mi sie tyle rzeczy ze spokojnie moglabym wyjsc na zewnatzr bez butow. W sobote po wspanialym sniadaniu zgodnie z planami udalismy sie na ciuchowe zakupy. ilosc miejsc parkinkowych wolnych rownala sie 0 zeru i nie pomoglo kwadransowe krazenie i szukani. wszyscy uparli sie zaplanowac sobie ta sobote dokladnie tak jak my. Z zakupow wiec byly nici, dopadlismy dwa najnowsze hity na dvd, ja torebke z malym krolewiczem wypelnilam prawie po brzegi i do domu.  W  niedziele obudzilo nas slonce :) Bylam nawet pewna ze przespalam caly luty i marzec . pogoda byla wiosenna, i nawet spiewaly ptaki , co zmusilo nas do szybkiego sniadania, prysznicowania i wio.. nad morze. spacerowalismy ponad godzine przy czym ja oczywiscie zachwycalam sie  przyroda robiac zdjecia :) efekty zamieszcze dzisiaj…jak zdaze. A jak nie zdaze to moze jutro. dzisiaj znow bede sie upiekszac i relaksowac :) Zakupy zaliczylismy wczoraj, bardzo krotkie ale skuteczne .Najwspanialsza rzecza jest jednak fakt iz dzisiaj  zakupilam bilety do Polski , z czego ciesze sie niesamowicie , mimo iz cena moglaby wygladac troche inaczej, ale sa i to sie liczy :) koniec stersowania sie z tego tytulu :)  

Poniedzialek :/

Najgorzy dzien w roku rozpoczal sie u mnie ponad godzine temu i z uwagi na artykul na interri pewnie wszyscy o tym wiedza .U mnie  objawia sie brakiem checi do zycia… i najchetniej polozylabym sie do lozka i caly ten dzien przespala :/
W srode rozpoczal sie moj kolejny termin w szkole :/ nie wyglada to za ciekawie ze wzgledu na ilosc materialu do przerobienia bez wzgledu czy ktos pracuje na caly etat czy siedzi w domu :/ Zobaczymy jk to bedzie…w maju bede bardzo rozczarowana lub bardzo dumna. Innej mozliwosci nie ma.
Weekend spedzilismy  dosc aktywnie. W piatek wyjechalam po ludka do miasta po jego after work…i cholera sie zgubilam..Na miejsce dotarlam po drodze okreznej… i pojechalismy dalej..na impreze do johanny gdzie rowniez zbladzilismy  ze wzgledu na jej miejsce zamieszkania ktore napewn nie widnieje na zadnych gps ach i mapach :/  Po krazeniu w ulewie i wichurze ponad godzine udalo nam sie przegadac i przeimprezowac kilka godzin i do domu .Nie obeszlo sie od komplementow i ciaglego pokazywania mojego zareczynowego cuda :)  Soboty polowe przespalismy , pozniej urodziny Clary.Wczoraj basen sauny i upiekszanie, zakupy (znow rekordowa suma …. ) rozmowy o ewentualnym wyjezdzie do Polski ( chyba mi sie udalo ) i do spania. Zaliczylismy rowniez godzinny spacer z planowaniem zycia :) i wszystko  obrocilo sie o 360  stopni ale ciesze sie bo mamy siebiei chocby czasem bylo troche trudniej to damy rade bo juz nie jedna gore razem pokonalismy :) Dziesiaj po pracy na silownie … o ile dam rade bo przeciez w dniu w ktorym liczba samobójstw, bójek małżeńskich, złożonych wypowiedzeń w zakładach pracy, wypisanych zwolnień lekarskich czy absencja w szkołach, i ktory oficjalnie przez ekspertow zostal uznany za najbardziej dolujacy dzien roku nie wiem jak z tym bedzie.

Gdybym byla……..

Gdybym była owocem, byłabym – pomarancza lub arbuzem
Gdybym była kolorem, niebieskim lub rozowym
Gdybym była zwierzęciem, byłabym – delfinem
Gdybym była urządzeniem domowym, byłabym – radiem  
Gdybym była książką, byłabym – Biblia 
Gdybym była elementem ubrania, byłabym-  kokarda
Gdybym była biżuterią, byłabym – koroną :P
Gdybym była kredką, byłabym – rozowa
Gdybym była samochodem, byłabym – limuzyna
Gdybym była żywiołem, byłabym – woda
Gdybym była drzewem, byłabym – palmą na plaży
Gdybym była napojem, byłabym – gorącą czekolada lub woda w upalny dzien
Gdybym była smakiem lodów, byłabym – DAIMmem:)
Gdybym była osobą, byłabym – soba
Gdybym była planetą, byłabym –  nie wiem
Gdybym była owadem, byłabym – biedronką
Gdybym była środkiem publicznego transportu byłabym – samolotem :P
Gdybym była piosenką byłabym – ciagle nucona i śpiewana
Gdybym była filmem, byłabym – najczesniej ogladanym i lubianym najbardziej filmem
Gdybym była porą roku, byłabym – wiosna
Gdybym była kwiatem, byłabym –  konwalia ?
Gdybym była kreskówką, byłabym – Atomowka
Gdybym była miejscem, byłabym –  bezludna wyspa
Gdybym była podarunkiem, byłabym – perfumem
Gdybym była wspomnieniem, byłabym – tak fajna, że każdy by się uśmiechał na myśl o mnie
Gdybym była miastem, byłabym – Göteborgiem
Gdybym była zmysłem, byłabym – dotykiem
Gdybym była grą, byłabym – mario brosem
Gdybym była słodyczem, byłabym – czekolada :D lub zelkiem Harribo
Gdybym była porą dnia, byłabym –wieczorem
Gdybym była wynalazkiem, byłabym – komputerem
Gdybym była częścią ciała, byłabym – ustami
Gdybym była krajem, byłabym – Szwecja
Gdybym była smakiem, byłabym – truskawkowa
Gdybym była sportem, byłabym – plywaniem :D
Gdybym była zapachem, byłabym – DOLCE gabbana
Gdybym była przedmiotem szkolnym, byłabym – muzyka
Gdybym była flagą, byłabym – niebiesko – zolta pewnie
Gdybym była budowlą, byłabym –  ;) swoim domem
Gdybym była miesiącem, byłabym – Czerwcem
Gdybym była gumą do żucia, byłabym – cynamonowka :)
Gdybym była zabawką, byłabym –Lalka Barbie
Gdybym była materiałem, byłabym –  aksamitem
Gdybym była figurą geometryczną, byłabym – kołem
Gdybym była odpowiedzią, byłabym – zrozumiała
Gdybym była słowem, byłabym – w słowniku ;)
Gdybym była literą, byłabym –  J

wpadlam wiec na trop bylej

hmmm. Jakby nie wysylala po nocach wiadomosci to pewnie by mi nawet na mysl nie przyszlo zeby dowiadywac sie wiecej czegos na jej temat :) Dziwne ze sobie kobieta nie moze przyswoic ze Ludek jest zajety i to nie tak o…… tylko tak na powaznie :)Pewnie sie wczoraj dowiedziala. Szczerze mowiac mnie to bardziej bawi niz martwi :) i mam straszna ochote chociaz na chwile zobaczyc jak wyglada :) bo to ze ma w glowie troche nie bardzo poukladane to juz wiem… nie tylko od ludka mojego ale i jego rodzicow i znajomych . W razie czego (nie wiem czego) telefon odnaleziony mam  i troche informacjii ciekawych tez zdobytych dzieki pomocy mojej wspanialej Hanny :)
Pozatym dzisiaj nareszcie zalatwilam pewna sprawe przez co jestem niesamowicie zadowolona i dumna z siebie :) Basiu DZIEKUJE !!! za to ze jestes :)
Za 10 minut uciekam z pracy…w tramwaj i do szkoly …i mam wielka nadzieje ze dzisiejsze zapoznawanie sie i organizacyjne pierdoly w zwiazku z nowym semestrem zajma max godzina bo szczerze mowiac troche dzisiaj mi sie poprzezywalo i jestem  zmeczona :) Weekend za dwa dni…..