Monthly Archives: juli 2007

Do wyjazdu pozostaly nam godziny …. nadchodzi burza :)

….. pierwszy raz odkad jestem w Szwecjii, grzmi :) hihi.
Walizki mamy juz prawie spakowane. wczoraj po pracy znow wybylam na zakupy… zaopatrzyc sie jeszcze w kilka rzeczy… moim zdaniem potrzebnych a ludka zdaniem oczywiscie zbednych :) Ludek pol dnia prasowal swoje koszule…. po czym stwierdzil majac znow moja walizke ze kazdy martwi sie o swoj bagaz.przy czym jego bagaz ma wielkosc mojego bagazu podrecznego … ushh. Co za facet. Odrazu wiec wpadl mi do glowy pomysl rewelacyjmny.. skoro Ludek nie potrzebuje tego bagazu *normalnego* to niby dlaczego ja nie moglabym sobie wziac walizki dodatkowej….i nic bardziej mylnego.Po glosnym wypowiedzeniu tej mysli glosem niesamowicie rozradowanym nie musialam czekac dlugo… Reakcja byla blyskawiczna :)  Dzisiaj doloze jeszcze pare rzeczy i w droge…. pan zarzadzajacy zaplanowal wyjazd na godzine UWAGA! najpozniej 8 ….i jak ja sie wyspie?? On sobie spi ile wlezie…do poludnia a spac chodzi po polnocy… wiec ma to w nosie… ale ktos tu przeciez chyba pracuje! :/ Ide na lunch bo chyba organizm sie domaga :) milego pitaku zycze… bo z tego wszystkiego zapomnialam ze jutro juz weekend!

ojjj zaleglosci sie porobily.przede wszystkim WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MAMUSIU w dniu imienin :)

weekend minal jak weekend. o piatku pisac nie bede bo skonczylo sie calkiem wspaniale…do lozka dotarlam :) sobote cala przespalam… budzac sie tylko w porach posilkow :) w nocy z soboty na niedziele nasza wspaniala zmywarka postanowila… ni stad ni z owad… wypompowac sie na podloge.caly wiec parkiet bedzie pewnie nalezalo wymienic. …ze tez glupia zmywarka nie rozumie ze my na pieniadzach nie spimy :/ w niedziele grilowalismy z clara pejmanem i ludka rodzicami :) tydzien rozpoczal sie pracowicie… i jutro juz dobiega koncowi co oznacza ze za dwa dni bede juz po drugiej stronie baltyku spacerowac sobie w naszym 5 gwiezdzistym hotelu :)emocje sa…i to duze.we wtorek  z johanna polazilysmy sobie po sklepach…i znow mi przybyla kolejna para bucikow…ahhh nalog??
 basia z johanem z polski wrocili dwa dni temu … wpadli w odwiedzinki.. nawet  dostalam kwiatka rozowego oowiazkowo w rozowej takze doniczce za dopilnowanie ich kwiatkow :) (nie jest chyba tak zle ….przetrwaly… wiec podlewalam je jak podlewac kwiaty sie powinno :)) teraz bedzie basienki kolej :) pod nasza nieobecnosc :P 
wlasnie ten sympatyczny pan mnie odwiedzil :) polak ktory 70 lat temu uciekl z kraju. kochany jest.stwwierdzil ze musimy sie spotkac….ja sobie z checi poslucham prawdziwego wydania historii polskiej :) babci i dziadka nie mam juz niestety wiec przybiore sobie :) a co!
wczoraj dowiedzialam sie od roznosiciela poczty  ze sie we mnie zakochal heheheh.znam ten typ :) wypytal sie o ludka wszsystko :) dzisiaj ocenil ze przystojniak… no a jakzeby inaczej :) .koniecznie chce ze mna lunch zjesc o jutro jest jego ostatni dzien w pracy :) wczoraj wieczorem wybralismy sie do miasta..polazic…na lody na goraco czekolade…a ludek na piwo :) ja zmeczona pozniej padlam…a on pewnie znajac jego mozliwosci zwlaszcza teraz gdy ma tyle wolnego siedzial pewnie do 2 przed tv :) ja wracam do pracy :)

jestem spowrotem…z powrotem

czuje sie przynajmniej jak w siodmym niebie po masazu calego ciala i tym bardziej nie mam sily pracowac. najchetniej polozylabym sie do lozka :) niestety trzeba pracowac…na dodatek do 17 dzisiaj bo pozniej przylazlam. wczoraj po pracy udalam sie ni stad ni z owad na zakupy… wydalam majatek na top i koszule dla ludka mojego (tak mi sie spodobala ze przeciez nie moglabym nie kupic:) ) ..i zadowolona pognalam do domu. pozniej jak juz pisalam jogging i strojenie sie na impreze. nowa bluzka okazala sie miec niesamowity dekold… po czym zezloscila mnie gdy siedzac w samochodzie szczelilo sobie w samochodzie przy wychodzeniu jedno ramiaczko, a w czasie koncertu drugie. i gdyby nie ludek to pewnie zostalabym o samym staniku..  god jak dobrze miec tego ludka!
potancowalismy, wysciskalismy sie z linda… ludek ze szczescia malo nie oszalal :) i pozniej dluuuuuga meczasa droga do domu o godzinie 3 w nocy. ostatnio coraz czesciej mozna mnie spotkac w tych porach na drogach …prowadzaca samochod .:/
dzisiaj jak wpadne do domu to odrazu laduje na lozku… i spie..do jutra :)
a tymczasem do urlopu pozostalo dni  9!!!!! juppi. pozdrowionka dla wszystkich

ufff pomocy…zasypiam na stojaco

Jak to wspaniale miec wspanialosciowo myslacego faceta :) po pracy jogging…30 minut…wystarczy.wpadam do domu … ludek w swojej ulubionej pozycjii czyli przed tv. zaznacze tylko ze o godzinie 19 zostalam poinformowana ..ze mozebysmy tak na koncert pojechali. i wez ty sie kobieto wyszykuj w godzine :) zdazylam.ludek byl w siodmym niebie gdy ujrzal Linde … przyznam ..ladna kobieta…i przemila przede wszystkim. uciekam na masaz bo nareszcie przyszla masazystka.

Bozzzz co za dzien!

cHOLERA..i gdzie sprawiedliwosc? .w polsce  slonce  … i to od kilku dni. i jak tam jechac mam teraz? ja swiece bialoscia prawie jak piekarz WIEC ÖUDZIE SIE MNIE PRZESTRASZA …. u nas slonce wyjrzalo doslownie na chwile wczoraj po czym schowalo sie ponownie za chmury i wiecej wcale wylazic nie chcialo. wszystkie ludzie wyopalane …pewnie jak na majorce a ja co?? pewnie pomysla ze gdzies od mikolaja jade..   Malmö w gazecie pokazane pod woda… cud ze  göteborg jeszcze nie plywa bo pada od miesiaca nieustannie.  no i niech wsiaka ta woda w malmö szybko bo przeciez za 10 dni jakby niepatrzec z tamtejszego lotniska wylatujemy na te polskie wyspy kanaryjskie czy tam bahamy.musze wiec badz co badz zaopatrzyc sie w litry olejkow do opalania i po opalaniu i kilkanascie bikini zeby nie codziennie w tym samym …bo to tak glupio co? :/
do konca dnia pracowitego pozostalo mi godzina i 45 minut. fy faaan. ledwo zipie. parno jakos, na deszcz sie zbliza… mialam dzis jechac od razu na solarium poratowac sie troche zanim wylece ale nie chce mi sie. nic mi sie poprostu nie chce. najchetniej polozylabym sie na plazy jakiejs w pelnym sloncu , popijajac sobie martini bianko ……z parasolka?  czy bez?..hhmmm to juz moze byc bez…byleby tylko bylo..a pozniej wskoczylambym sobie to niebiansko czystej wody i pluskala sie do woli. aha ..i jeszcze pozniej poprosze zachod slonca,  i spacer z moim ludkiem po piaszczystej plazy. …
Karol teraz do Ciebie! Zaje…SCIE SIE CIESZE ZE JESTES W pOLSCE I MAM NADZIEJE ZE SIE ZOBACZYMY BO 5 LAT TO DUZO ZA DUZO .:) pozdrawiam wszystkich…opalajcie sie za mnie tez :P